Publikacja

Elektromobilność w dobie sharing economy

26 listopada 2019
Elektromobilność w dobie sharing economy

Wykorzystywanie i konsumpcja zasobów bez konieczności posiadania ich na własność to jeden z najbardziej zdumiewających trendów społeczno – gospodarczych ostatnich lat. Pozwala na oszczędzanie nie tylko pieniędzy, ale i surowców. W sharing economy doskonale wpisuje się elektromobilność, która jest dostępna globalnie, również w Polsce. Wraz z jej rozwojem, obserwujemy szereg wyzwań, przed którymi stoją operatorzy ekotransportu na minuty.

Tylko spokojnie

Gospodarka współdzielona rozwija się w naszym kraju niezwykle dynamicznie. Nastawienie społeczeństwa zmieniło się na przestrzeni kilku lat, a stosunek do dóbr uległ przeobrażeniu. „Wypożyczone” już dawno przestało być postrzegane jako „gorsze”, a współdzielenie zyskało popularność, bo jest bardziej ekonomiczne i ekologiczne niż posiadanie. Tendencje na rynku przyczyniły się do ogromnego zainteresowania pojazdami elektrycznymi na minuty. W Polsce obserwujemy swoisty boom m.in. na jednoślady. Zapewnienie sprawnych przejazdów oraz bezpieczeństwa innym uczestnikom ruchu drogowego to najważniejsze wyzwanie dla operatorów elektromobilności. Z czego wynikają zagrożenia? Zazwyczaj jest to brak ostrożności użytkowników i niezapoznawanie się z regulaminami. – Jako liderzy elektromobilności w Polsce czujemy się odpowiedzialni za promowanie prawidłowych zachowań podczas eksploatowania hulajnóg i skuterów. Nasza kampania na rzecz bezpieczeństwa trwa nieustannie, a jej owocem jest m.in. Kodeks Dobrych Praktyk, który wypracowaliśmy wraz z miastem Katowice i partnerami. Mówi on o zasadach właściwego korzystania z pojazdów elektrycznych – mówi Paweł Maliszewski, współwłaściciel blinkee.city.

(Czekamy) na prawo

Popularność elektrycznych jednośladów, które w ostatnim czasie pojawiły się na ulicach większości polskich miast, a co za tym idzie troska o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego, zrodziły pytania o kwestie prawne. Szybko okazało się, że niezbędne jest ustalenie jasnych przepisów regulujących poruszanie się elektrycznymi jednośladami. Odpowiednie ich usystematyzowanie, pozwoli m.in. na zwiększenie świadomości wśród użytkowników oraz zagwarantowanie im bezpieczeństwa podczas przejazdów np. na hulajnodze. Obecnie przygotowywana uchwała zakłada traktowanie jej podobnie jak w przypadku roweru. Do rozwiązania pozostają jeszcze: kwestia stref do parkowania, która rozprawiłaby się z poważnym problem nieodpowiedniego pozostawiania mniejszych jednośladów, oraz samego ich użytkowania. – Stale podejmujemy działania mające na celu edukację naszych klientów w temacie np. poprawnego parkowania pojazdów, ale niestety wciąż odnotowujemy przypadki porzucenia hulajnóg i umyślnego niszczenia ich. Wyzwaniem dla firm udostępniających ekologiczne pojazdy jest więc z pewnością wypracowanie u konsumentów poczucia odpowiedzialności za współdzielone środki transportu – tłumaczy Paweł Maliszewski.

Razem znaczy lepiej

Patrząc na rodzimy rynek elektromobilności wyraźnie widać, że operatorzy prześcigają się w walce o serca i… portfele Polaków. Aby zdobyć, a co ważniejsze, utrzymać pozycję lidera nie wystarczy samo zwiększanie floty. Istotne jest stałe udoskonalenie zarówno oferty jak i np. dotychczasowych technologii stosowanych w aplikacjach mobilnych. Do rozwoju naszych usług przyczyniła się w dużym stopniu współpraca z innymi markami, które pragną mieć swój czynny wkład w rozwój elektromobilności w Polsce. Dzięki kooperacji z ING Bankiem Śląskim mogliśmy dotrzeć do większej grupy potencjalnych klientów. Natomiast wsparcie firmy UNIMOT pozwoliło nam na przygotowanie planów ekspansji na szerszą, niż dotychczas, skalę oraz na prace nad ulepszeniem naszej aplikacji, obsługującej system wypożyczeń dodaje Paweł Maliszewski. Współpraca to w ekonomii współdzielenia jeden z najważniejszych aspektów pozwalający na rozwój poszczególnych trendów. W przypadku elektromobilności opierającej się na stworzeniu specjalistycznego oprogramowania oraz zakupie niezbędnych pojazdów wyzwaniem z pewnością jest kwestia finansowania. – Właśnie dlatego wdrożyliśmy przemyślany system współpracy franczyzowej. Nasi partnerzy otrzymują od nas cały know - how i wprowadzając biznes na dany rynek korzystają ze swojego lokalnego doświadczenia. To sytuacja typu „win-win”. Zyskują zarówno franczyzobiorcy, jak i użytkownicy, którzy otrzymują usługę dostosowaną do swoich potrzeb, jak na przykład na południu Polski, gdzie użytkownicy mogą jeździć na naszych pojazdach między Katowicami, a Sosnowcem  – dodaje Maliszewski.

Elektromobilność pojawiła się w naszym kraju stosunkowo niedawno i w błyskawicznym tempie zawładnęła sercami Polaków. Dzięki niekwestionowanej modzie na ekotransport, sieć miast i flota pojazdów udostępniana użytkownikom przez różnorodnych operatorów systematycznie się powiększa. W najnowszym raporcie „Współdzielona mobilność w Polsce” czytamy, że polscy konsumenci mają dziś do dyspozycji już 37 tysięcy elektrycznych pojazdów, a to z pewnością nie koniec. Dynamiczny rozwój elektromobilności to jednak także ogromne wyzwanie: edukacyjne, logistyczne i prawne. Aby więc korzystanie z elektrycznych pojazdów było komfortowe i bezpieczne dla wszystkich, biznes ekotransportu musi stale reagować na potrzeby rynku.

***

blinkee.city – rozwijająca się sieć skuterów i hulajnóg elektrycznych na minuty w Europie. Na pojazdach firmy możemy poruszać w 27 miastach w Polsce oraz 6 metropoliach zagranicznych (Budapeszt, Pecs, Split, Walencja, Bukareszt, Sztokholm) i na Malcie. Wystarczy darmowa aplikacja ściągnięta na smartfon i zarejestrowane konto. Ekologiczne jednoślady cieszą się ogromną popularnością. Usługa ma ponad 500 tys. zarejestrowanych użytkowników. Dotychczas przejechali oni w sumie 9 823 363 kilometry, a tym samym zaoszczędzili 1 159 ton dwutlenku węgla. Wszystkie rozwiązania informatyczne oraz elektroniczne zastosowane w pojazdach blinkee.city są w 100% autorstwa założycieli firmy.


Do pobrania