Kraków nieznany. W długi weekend odkryj „zapomniane” zakątki miasta!

28 maja 2018

Rok 2018 rozpieszcza nas pod względem dłuższych weekendów. Emocje po majówce jeszcze nie opadły, a tymczasem już zbliża się czerwcówka! Nie wszyscy mieszkańcy wyjeżdżają z Krakowa, ale nie znaczy to, że nie mają ochoty na aktywnie spędzony czas we własnym mieście. Co nieoczywistego turystycznie do zaoferowania ma Kraków i jak nowocześnie, i wygodnie można  tam dotrzeć?

Święto Bożego Ciała przypada w tym roku na czwartek, więc biorąc zaledwie jeden dzień wolnego w pracy zyskujemy aż czterodniowy weekend! Jak wykorzystać go turystycznie nie jadąc zbyt daleko i dlaczego skuter to idealne rozwiązanie na taką wycieczkę opowiada Paweł Maliszewski, współzałożyciel firmy blinkee.city – firmy świadczącej usługi miejskiego wypożyczania skuterów.

Zakrzówek kusi urokiem przyrody

Każdy mieszkaniec Krakowa potrafi bez zastanowienia wymienić kilka charakterystycznych dla tego miasta miejsc i zabytków, które jednak przez swą popularność przestały być już tak atrakcyjne dla zwiedzających. Są jednak takie zakątki, których odkrycie da nam zupełnie nowe spojrzenie na Kraków  i jego turystyczne zasoby. Do tego grona z pewnością należy Zalew Zakrzówek, który swoim pięknem i urokiem może śmiało konkurować z chorwackimi wybrzeżami. Dawna kopalnia wapienia została w 1990 roku zalana wodą i od tamtej pory służy jako atrakcja turystyczna. Niespotykany w Polsce, głęboko turkusowy kolor woda zawdzięcza tutaj sięgającej ponad 30 m głębokości jeziorek. W połączeniu z białymi, bardzo wysokimi skałami daje to niesamowicie egzotyczne wrażenie. Bujna zieleń, która otacza skały tylko dopełnia malowniczy krajobraz. To idealna przestrzeń do wypoczynku – skały kuszą plażowiczów, a otaczające je łąki wprost zapraszają do piknikowania. Z kolei dla osób spragnionych większych wrażeń Zakrzówek ma do zaoferowania nurkowanie. Stacjonujące tam Centrum Nurkowe gwarantuje niesamowite przeżycia, bo w jeziorze, specjalnie dla urozmaicenia nurkowiska, zatopione są m.in. wrak samochodu czy wrak „Grubego”, czyli ponad dwudziestometrowego kutra. Jak jednak dotrzeć do tego magicznego miejsca?

Nowoczesny styl zwiedzania

Zakrzówek znajduje się zaledwie kilka kilometrów od centrum Krakowa i wchodzi w skład Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego. Po asfaltowej drodze można dojść tam pieszo lub dojechać samochodem, ale nie ma tam bezpośredniej komunikacji miejskiej. Może to stanowić problem dla osób chcących zwiedzić  ten rejon.  Czy jest jakaś alternatywa? Jest! Mieszkańcy Krakowa mają możliwość wypożyczenia… skuterów elektrycznych. – To rozwiązanie idealne dla osób, które cenią sobie wygodę, niezależność i możliwość dotarcia do trudniej dostępnych zakątków miasta. Skuter obsługuje się za pomocą aplikacji, wynajmuje się go na minuty, a w trakcie jazdy można go zapauzować, żeby dłuższą chwilę pobyć w ciekawym miejscu. Po skorzystaniu można po prostu zostawić maszynę w miejscu zaparkowania – mówi Paweł Maliszewski z  blinkee.city. Skutery miejskie mogą być doskonałym środkiem lokomocji także dla osób przyjezdnych. Po Krakowie jeździ ich już 40. Skuter może okazać się świetnym rozwiązaniem na poruszanie się po mieście i okolicach dla turystów, którzy przyjechali pociągiem, ale na urlopie chcą być niezależni czasowo, co sprawia, że komunikacja miejska nie jest dla nich najlepszym rozwiązaniem.

 

Zakrzówek to tylko jedno z wielu mniej znanych, ale bardzo interesujących miejsc, jakie Kraków ma do zaoferowania zwiedzającym – zarówno miejscowym, jak i przyjezdnym. Warto odkrywać je na własną rękę i dzięki temu sprawić, aby krótki, czerwcowy urlop pozostał w naszej pamięci na długo.


Do pobrania